Wpis 1. Nauka języka. 05.03.24

Nauka języka to maraton, a nie sprint. Wymaga wiele wysiłku i dyscypliny, pochłania dużo czasu i energii mentalnych.

Istnieją 4 wymiary opanowania języka:

  1. Słuchanie/rozumienie
  2. Mówienie
  3. Pisanie
  4. Czytanie

Ćwiczenie akcentu jest oddzielną umiejętnością. Akcent jest oddzielną umiejętnością.
Tak naprawdę czytanie jest zupełnie inną umiejętnością niż słuchanie/rozumienie słów.

Gramatyka to jest tak jakby mechanika języka.

Dlaczego chcecie nauczyć się języka?
Chcecie używać języka zawodowo, być tłumaczami, dziennikarzami lub nauczycielami?

Wtedy musicie studiować język na najwyższym poziomie.
To tak jakbyście poszli do szkoły na mechanika zawodowego.

A może chcecie nauczyć się języka po to żeby swobodnie poruszać się w kraju. Zadzwonić gdzie trzeba, bez przygotowywania się 15 minut co powiedzieć i jak; rozmawiać swobodnie w urzędzie, u lekarza; nie martwić się o znalezienie odpowiednich słów? Czytać ze swobodą książki, artykuły, listy?

Używając naszej samochodowej przenośni to tak jakbyście poszli na kurs prawa jazdy. Chcecie nauczyć się dobrze jeździć samochodem i rozumieć zasady na drodze; nie interesuje was jak jest silnik zbudowany albo ile ząbków jest w przekładni w skrzyni biegów. Interesuje was tylko jak skrzynia biegów działa i jak je poprawnie zmieniać.

Nawet po 10 latach prowadzenia samochodu zdarza nam się źle wrzucić bieg, że aż skrzynia biegów zaskrzypi, albo wchodzić w zakręt na trójce gdzie tracimy całą moc i i tak musimy zredukować na dwójkę i ponownie nabrać obrotów.

Tak samo jest z nauką i posługiwaniem się językiem. Nawet po 10 latach tu i tam popełnicie błąd albo zapomnicie słów albo kompletnie pomylicie gramatykę. Nawet w naszym ojczystym języku czasem pogubimy słowa lub nie będziemy wiedzieli jak się wypowiedzieć.

 

To taki krótki pierwszy wpis na blogu.

Moim celem jest tutaj trochę filozofowanie na temat nauki języka, niż tłumaczenie zasad. Zasady macie w innych podstronach na stronie.

Dobre podejście, bez strachu, bez napięcia, jako przygoda jest bardzo ważne do efektywnej nauki języka.

Będę tutaj filozofował na temat „kursu prawa jazdy”, a nie na temat „szkoły na mechanika”. Bo szkoła na mechanika to po prostu studia filologii niderlandzkiej. A my przecież chcemy nauczyć się po prostu dobrze jeździć samochodem.

Mam nadzieję, że dzięki temu sposobowi myślenia nie postawicie dla siebie poprzeczki za wysoko i będziecie trochę bardziej odważni w komunikacji w codziennych interakcjach z holendrami.

Pozdrawiam i odwiedzajcie bloga co jakiś czas.